Prosto z mostu

Później czyli wcześniej

Ktoś, komu się chce śledzić sesje rady Warszawy, miał w tym roku niezłą zagwozdkę. W dniu 30 stycznia radni PiS zgłosili wniosek o sesję nadzwyczajną z porządkiem obrad obejmującym przedstawienie przez panią prezydent informacji dotyczących gorącego tematu PiS, czyli reprywatyzacji gruntów warszawskich. We wniosku radni PiS wskazali termin sesji 2 lutego, godz. 10.00. Ponieważ 19 stycznia odbyła się sesja nr 39, byłaby to sesja nr 40.

To oczywiście niemożliwe, by w radzie miasta, w której bezwzględną większość ma PO, radni PiS mogli postawić na swoim, więc sesję nr 40 pani przewodnicząca rady (z PO) zwołała na 6 lutego na godz. 13.00. Dlaczego później? A bo wcześniej, na godz. 12.00 zwołała sesję nr 42, na wniosek radnych PO, który wpłynął później niż wniosek PiS, więc sesja PO musiała mieć wyższy numer. Ale odbyła się wcześniej. Ta sesja nadzwyczajna z kolei była poświęcona gorącemu tematowi PO, czyli projektowi zmiany ustroju stolicy firmowanemu przez posła PiS Jacka Sasina. Na sesji radni PO podjęli uchwałę o przeprowadzeniu referendum w związku z projektem Sasina. A co z sesją nr 41? Ta odbyła się w trzy dni później, zgodnie z wcześniej przyjętym planem. Była skądinąd bardzo ważna, poświęcona wdrożeniu reformy oświatowej w Warszawie.

To nie koniec manewrów. W tydzień po sesji nr 41, w dniu 16 lutego, miała się odbyć sesja nr 43, znowu nadzwyczajna, na wniosek tym razem pani prezydent, na której miały zostać ustalone specjalne obwody głosowania w referendum. Problem w tym, że uchwała z 6 lutego o przeprowadzeniu referendum była w tym dniu jeszcze nieprawomocna, więc sesja się nie odbyła. Na kolejnej sesji, nr 44, również nadzwyczajnej, radni PO chcieli powołać Miejską Komisję do spraw Referendum, lecz uchwała o referendum stała się w międzyczasie już całkiem nieprawomocna, gdyż wojewoda wstrzymał jej wykonanie, i sesja nr 44 też się nie odbyła. Ale numerek „zajęła”, więc kolejna sesja nadzwyczajna, zwołana na wniosek radnych PO, znowu w związku z referendum, ma numer 46. Dlaczego nie 45? Pewnie już się Państwo domyślają: w kilka dni później odbędzie się sesja zwyczajna zwołana wcześniej.

Nie wiem, jak można jeszcze bardziej namieszać w związku z projektem ustawy PiS i uchwałą o referendum PO. O projekcie krótko: jest beznadziejny - nie ze względu na zmianę sposobu wyboru prezydenta m.st. Warszawy, bo to sprawa polityki, lecz z powodu niespójności i szkolnych błędów w tekście. Jedno jest jednak w nim pewne: nie zmienia granic miasta Warszawy, ani żadnej innej gminy. Kto twierdzi inaczej, nie przeczytał nawet pierwszej linijki projektu. W referendum natomiast PO chciała pytać mieszkańców o zmianę granic Warszawy. Wojewoda nie mógł zatem nie uchylić uchwały o przeprowadzeniu referendum - bo zmiany granic nikt nie planował.

Maciej Białecki
Wspólnota Samorządowa
maciej@bialecki.net.pl
www.bialecki.net.pl